youtube
Wersja angielska
Parcie na szkło - nowe widowisko muzyczne

 

PARCIE NA SZKŁO
NOWE WIDOWISKO MUZYCZNE!!

Obsada:
EWA KURYŁO
PIOTR PRĘGOWSKI
FILIP BOROWSKI

ZESPÓŁ TANECZNY


Oprawa muzyczna i kompozycje:
Krzesimir Dębski, Radzimir Dębski

Autorzy tekstów:
Jerzy Niemczuk, Krzysztof Brutter- scenarzyści serialu RANCZO
Helmuth Wiener, Piotr Pręgowski

Kostiumy i stylizacja:
Anna Brodzińska

Choreografia:
Robert Kochanek

Reżyseria:
GURDUN APFELMEISTER, HELMUTH WIENER

Management:
Agencja Koncertowa; 02-601 Warszawa, ul. Racławicka 19/23 tel/fax: 22 646 64 48, email: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Założenia formatu:

Głupota sama w sobie nie jest ciekawa, nie jest nośna dramaturgicznie, człowiek głupi jest głupi stale, zatem nie ma dynamiki, nie ma rozwoju postaci; głupiemu można współczuć albo go leczyć, ale głupi nie może być źródłem komizmu – jak każda ułomność;

Głupota może być źródłem wiedzy o świecie – pod warunkiem, że będzie w krzywym zwierciadle pokazywała absurd otaczającej nas rzeczywistości; tak było w renesansie, wieku rozkwitu rozumu, gdzie szaleństwo było „rozumem kpiącym z samego siebie” – głupota pozwalała dostrzec rzeczy niewidoczne okiem człowieka zdrowego; rosyjski „jurodiwy” był nietykalny, bo przez swoje szaleństwo miał kontakt z Bogiem; głupota Szwejka obnażała absurd monarchii austro-węgierskiej, głupota Forresta Gumpa dawała nadzieję na szczęście na tym najlepszym ze światów, ale też uczyła konformizmu; głupota może być środkiem wyrazu artystycznego jeżeli będzie użyta świadomie, jako kostium dla krytyki określonych postaw, stereotypów, wartości, autorytetów; jej siła wtedy jest potężna, bo nie tylko ośmiesza cel swojego działania, ale również deprecjonuje jego kwalifikacje intelektualne, moralne i estetyczne – bo co to za wartość, skoro głupota ją demaskuje, czyli jest od niej mądrzejsza?!

Celem formatu jest kpina ze zjawisk współczesnej kultury masowej, która w niepokojąco szybki sposób doprowadza do destrukcji tradycyjnych zachowań; to, co było do tej pory sekretem sypialni, gabinetów, rodzin staje się atutem na targowisku medialnym, towarem, który można szybko sprzedać, źródłem złudzeń jednostki, która sądzi, że wyraziście, na stałe wpisuje się w krajobraz popkultury, nie zdając sobie sprawy, że tak szybko jak skonsumowana, zostanie również wydalona…

Format jest również bezlitosną demaskacją głupoty telewizyjnej rozrywki, która zafascynowana fetyszem oglądalności staje się karykaturą samej siebie; schlebiając najniższym gustom przyciąga przed ekrany i na ekrany ekstremalne przypadki ludzkiej egzystencji.


 

 

 

 

Historia